blank.gif blank.gif blank.gif
Na rowerze z Firemanem
Sierpień 12 2020 10:33:59
blank.gif Nawigacja blank.gif box_on.gif blank.gif
bullet.gif Trasy rowerowe
bullet.gif Relacje z wycieczek
bullet.gif Relacje z zawodów
bullet.gif Inne artykuły
bullet.gif Mapa fotograficzna
bullet.gif Filmy video
bullet.gif Linki WWW
bullet.gif Księga gości
bullet.gif Pogoda

bullet.gif Mój BikeBlog
bullet.gif Kalendarium rowerowe
bullet.gif Podsumowanie sezonów
bullet.gif Moje osiągnięcia
bullet.gif O mnie stronie i rowerze
bullet.gif Kontakt

bullet.gif Szukaj
blank.gif Logowanie blank.gif box_on.gif blank.gif
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
blank.gif Aktualnie online blank.gif box_on.gif blank.gif
bullet.gif Gości online: 1

bullet.gif Użytkowników online: 0

bullet.gif Łącznie użytkowników: 10
bullet.gif Najnowszy użytkownik: Szadziu
blank.gif Ostatnie artykuły blank.gif box_on.gif blank.gif
bullet.gif Bałkany 2012
bullet.gif Nad morze w 1 dzień...
bullet.gif Podsumowanie sezonu ...
bullet.gif Alpy Austriackie 2011
bullet.gif Hiszpania - Costa Bl...
blank.gif Newsletter blank.gif box_on.gif blank.gif
Aby móc otrzymywać e-maile z Na rowerze z Firemanem musisz się zarejestrować.
blank.gif Statystyki blank.gif box_on.gif blank.gif
blank.gif Kalendarium 2007 blank.gif box_on.gif blank.gif

Kalendarium rowerowe - rok 2007




  • 27 grudzień 2007 - ze względu na wyjazd kończe w tym dniu sezon rowerowy 2007. Podsumowanie sezonu w odpowiednim dziale.

  • 24 grudzień 2007 - Gwiazdor przyniósł trochę sprzętu rowerowego - pod choinką znalazłem rękawice rowerowe oraz koszulkę rowerową.

  • 21 grudzień 2007 - nareszcie spadło troszkę śniegu i można było powariować trochę rowerem na ślizgawicy.

  • 13 grudzień 2007 - no i znowu samoczynnie odkręciło się lewe ramię korby.

  • 27 listopad 2007 - łatanie przebitej dętki w przednim kole. W nocy przyszła gołoledź więc po godzinie 21 wyszedłem na rower trochę powariować na tej ślizgawicy - ojjj tęskniłem za tym. Po powrocie do domu okazało się że lewe ramię korby się poluzowało - na szczęście wystarczyło tylko dokręcić śrubę. Poza tym raz po raz muszę dokręcać pedały bo się samoczynnie odkręcają.

  • 13 listopad 2007 - po raz kolejny przez brak błotników pomoczyłem sobie tyłek przez co jechało się niezbyt komfortowo, więc kupiłem błotniki Taurus & Dragon. Zobaczymy jak się będą spisywać.

  • 12 listopad 2007 - jadąc rowerem do Witkowa zaraz za Trzemesznem wyprzedziła mnie obładowana ciężarówka więc wskoczyłem w jej strumień powietrzny i gnałem prawie całą trasę z prędkością ponad 50 km/h. Przed Witkowem w tym samochodzie ciężarowym eksplodowała opona - huk był tak potężny że w pierwszej chwili nie wiedziałem co się dzieje i całe szczęście że nie przewróciłem się ze strachu na rowerze. Od tego huku to przez kilka godzin w uszach mi dzwoniło, ale średnia wyszła cudowna - na odcinku 16,64 km - 36,31 km/h.

  • 11 listopad 2007 - zmiana pedałów - SPD idą do szuflady poczekać na wiosnę a teraz czas na zwykłe platformówki.

  • 07 listopad 2007 - mój amortyzator przedni Marzzochi Bomber Z3 Light doprowadza mnie do szału (kilka dni temu zaczął znowu przeciekać), więc powiedziałem dość ... i zakupiłem Suntoura XCR EVO2 o skoku 100 mm. Do rowera zapewne właduję go dopiero na wiosnę.

  • 25 październik 2007 - Cyklotur zrobił jesienną promocję, której wyczekiwałem, więc zrobiłem większe zakupy rowerowe (kasety, hamulce, siodełko, obręcz, klocki hamulcowe, dętki, przerzutka przód itp.) - sprzęt oczywiście przeznaczony na nowy sezon.

  • 21 październik 2007 - wymieniłem olej w prawej golenii amortyzatora. W sumie powinienem też wymienić uszczelkę bo ostatnio dosyć sporo oleju przepuszczała, ale nie chciało mi się tego robić.

  • 15 październik 2007 - kupiłem tylną lampkę rowerową i zmieniłem koło tylne na takie gorsze, które poużywam przez okres jesienno-zimowy.

  • 14 październik 2007 - start w Gnieźnieńskim Maratonie Rowerowym, który okazał się dla mnie bardzo pechowy. Nie zdążyłem się nawet zmęczyć, gdyż parę minut po starcie przejechałem po 3 betonowych słupach i przebiłem dętkę w tylnym kole.

  • 09 październik 2007 - przebita dętka T - tym razem dziura w dętce zrobiła się od wewnętrznej strony. Za dużo łatek już na tej dętce więc założyłem nową. Kupiłem nowe lampki i przy okazji zaczynam robić zapasy na przyszły sezon - okazyjnie kupiłem 2 łańcuchy HG-73. Jestem ciekaw jak będą pracować łańcuchy pod 9 biegów z kasetą pod 8 - ale o tym to sie przekonam dopiero na wiosnę przyszłego roku.

  • 08 październik 2007 - przebita dętka T - wbiła się pinezka

  • 07 październik 2007 - start w zawodach Cross MTB - Kopczyn 2007. Poszło mi tragicznie - na dodatek odpadła gdzieś mi na trasie lampka tylna (tak to jest jak się z lenistwa nie chce odczpić).

  • 05 październik 2007 - postanowiłem przygotować rower do zawodów - czyli standardowo wymiana przedniego koła z oponą, oraz wymiana tylnej opony. Dodatkowo zrobiłem dokładniejszy przegląd rowera i okazało się że coś dolega tylnej przerzutce XT - odkręciłem ją i okazało się że rozryciu uległ bolec blokujący co stało się przyczyną poluzowania pewnej części przerzutki przez co działa ona troszkę ułomnie - wymieniłem więc przerzutkę na Alivio a XTekiem czas się pożegnać. Oprócz tego okazało się że łańcuch SRAMa także nie jest w dobrym stanie, gdyż wiele ogniw w nim ulega blokowaniu - wziąłem więc go do umycia ale nie pomogło. Widać że łańcuch jest znacznie zużyty więc nadaje się tylko do śmietnika, no i kaseta SRAM 5.0 także musi powędrować do śmietnika. Na to miejsce założyłem kasetę HG30 i łańcuch IG51 z Shimano. Przy okazji zakupiłem nową przerzutkę LX.

  • 23 wrzesień 2007 - kupiłem duży zestaw łatek do łatania dętek.

  • 21 wrzesień 2007 - na jakimś kolcu jeżyny przebiłem przednią dętkę. Dziurę załatałem i przy okazji wymieniłem przednią oponę z Kendy Koyote na Kenda Cosmos.

  • 16 wrzesień 2007 - pokonany właśnie został rekord rocznego przebiegu, który ustanowiłem w 2006 roku.

  • 15 wrzesień 2007 - biorę rower aby wrócić z pracy do domu, a tu w tylnym kole nie ma powietrza. Ściągnąłem dętkę aby załatać dziurę, ale dętki nie idzie napompować - myślałem że uszkodził się wentyl. Podczas zakładania opony zauważyłem w dętce dużą dziurę - załatałem ją i teraz już można było napompować dętkę. Założyłem koło i zacząłem pompować - patrzę a tu z jednej strony oponę wybrzusza. Okazało się że uległ rozdarciu kołnierz opony co było też powodem dziury w dętce. No z taką awarią nic nie byłem w stanie zrobić, gdyż opona nadaje się tylko na śmieci. Ruszyłem więc z rowerem na pociąg, ale okazało się że pociąg kilka minut temu odjechał. Kilka godzin na kolejny nie chciało mi się czekać więc delikatnie napompowałem tylne koło i tak wróciłem do domu. Wywaliłem na śmietnik przednią i tylną oponę i założyłem nowe.

  • 10 wrzesień 2007 - na dworze deszczowa pogoda więc wziąłem się za wymianę uszczelki i przy okazji oleju w lewej golenii.

  • 30 sierpień 2007 - lewa uszczelka w Bomberze zaczęła przepuszczać olej. Narazie nie chce mi się jej wymieniać.

  • 28 sierpień 2007 - kupiłem nową korbę Truvativ IsoFlow oraz nowe chwyty Point Racing oraz stoczyłem ciężką, 2 godzinną walkę ze ściągnięciem starej korby metodą chałupniczą - w ruch poszedł młotek, punktak i brzeszczot. Walenie młotkiem w korbę nie przynosiło efektu - kompletnie nie chciała się ruszyć na osi suportu. Dopiero rozcięcie brzeszczotem najmniejszej zębatki aby móc wykręcić suport przy użyciu prowizorycznych narzędzi przyniosło dobry skutek - wyciągnąłem cały wkład suportu z ramieniem korby na osi. Korbę wkręciłem w imadło i walnąłem tym razem w oś i ramię korby zostało ściągnięte. Suport na szczęście nic nie ucierpiał.

  • 26 sierpień 2007 - zmieniłem kasetę i łańcuch, przesmarowałem bębenek i chciałem wyczyścić suport. Niestety przy próbie ściągnięcia korby zerwaniu uległ gwint w ramieniu korby i ściągnięcie jej ściągaczem jest już niemożliwe.

  • 24 sierpień 2007 - jadąc dróżką w lesie wjechałem w kałużę, w której woda sięgała ponad piasty. Po tym incydencie suport zaczął jeszcze mocniej trzaskać i do tego w bębenku zaczęło być słychać skutki wymycia smaru.

  • 23 sierpień 2007 - pojawiły się denerwujące trzaski w suporcie.

  • 22 sierpień 2007 - w końcu udało mi się zgadać na wspólną jazdę z Andrzejem F. z Mogilna - zrobiliśmy szybką rundkę po najciekawszych pagórkach Duszna i Trzemeszna.

  • 18 sierpień 2007 - osoba która kupiła odemnie ramę Sintesi X-Wing, właśnie złożyła na nie niej rower. Zobaczcie jakie piękne cudo powstało.
    Free Image Hosting at www.ImageShack.us

  • 17 sierpień 2007 - miałem wypadek na rowerze przy prędkości 30 km/h. Wypadek z mojej winy - na wąskiej dróżce wchodziłem w zakręt i zobaczyłem rowerzystkę i żeby w niego nie uderzyć przycisnąłem na chwilę przedni hamulec, koło przednie wpadło w poślizg i wylądowałem w trawie. Skutkiem wypadku były 2 siniaki na nodze i przez 1 dzień dosyć mocno boląca noga. Straty w sprzęcie - delikatne otarcie farby z licznika, pęknięty zaczep przedniej lampki.

  • 10 sierpień 2007 - zakupiłem lampkę przednią Mactronic Falcon Eye FL-06.

  • 05 sierpień 2007 - niedawno zakupiona lampka przednia swoim działaniem wyprowadziła mnie z równowagi i muszę znaleźć coś nowego.

  • 17 lipiec 2007 - rozbawiłem kilku wczasowiczów wywijając przy nich orła w lesie :) Jechałem ścieżką w lesie i zacząłem powoli zawracać, ale najechałem na ukryty pieniek, straciłem równowagę i wylądowałem na plecach z nogami w górze :P

  • 12 lipiec 2007 - zakup nowych lampek do roweru na przód i tył. Tylnia była dobra, ale jak zobaczyła że kupiłem coś nowego to jak na zawołanie przestała działać.

  • 11 lipiec 2007 - zmiana opon. Muszę dotrzeć do końca Duro i Debicę bo za duże zapasy mam tych opon.

  • 06 lipiec 2007 - po wczorajszej jeździe w deszczu pancerz od tylniej przerzutki odmówił posłuszeństwa - wystarczyło kilka kropel smaru do środka i wszystko działa ponownie idealnie. Powrót z rowerem z gór do domu.

  • 04 lipiec 2007 - pękła mi linka przy przedniej przerzutce. Zblokowałem przerzutkę na środkowej zębatce i można jeździć dalej.

  • 02 lipiec 2007 - zmiana opon na takie z bardziej agresywnym bieżnikiem i wyjazd pierwszy raz w życiu z rowerem w prawdziwe góry.

  • 20 czerwiec 2007 - wycieczka na hałdę w Kamienicy oraz lazurowe jeziorka koło Konina. Zjeżdżając z hałdy uzyskałem Vmax 66,7 km/h.

  • 17 czerwiec 2007 - start w wyścigu rowerowym "Dębówiec 2007" - wyścig bardzo udany, zająłem drugie miejsce i w końcu wróciłem z pucharem. Po powrocie do domu powtórna zmiana koła i opon na takie do jazdy codziennej. Przy okazji wymieniłem klocki hamulcowe na przodzie i tyle bo już ledwo żyły.

  • 17 czerwiec 2007 - start w wyścigu rowerowym "Dębówiec 2007" - wyścig bardzo udany, zająłem drugie miejsce i w końcu wróciłem z pucharem.

  • 15 czerwiec 2007 - przygotowanie roweru do zawodów - wymiana koła i opon.

  • 14 czerwiec 2007 - przebiła się dętka w przednim kole.

  • 09 czerwiec 2007 - duży zakup ogumienia. Kupiłem kilka opon i dętkę. Do jazdy codziennej zakupiłem oponę Kenda Colorline K-898 26x1,95 (na tył), Kenda Koyote K-901 26x1,95 (na przód) oraz Kenda K-837 26x1,95 (na tył, na miesiące zimowe)

  • 06 czerwiec 2007 - pojeździłem trochę z GPSem Garmin Edge 205 i stwierdziłem że kompletnie taki wynalazek nie jest mi potrzebny do życia, więc trzeba go sprzedać. :)

  • 05 czerwiec 2007 - zakupiłem GPSa do roweru Garmin Edge 205. Zakup w sumie nieplanowany - skusiłem się tylko ze względu na okazyjną cenę. Ten GPS służy bardziej do treningów rowerowych niż do nawigacji.

  • 31 maj 2007 - wybrałem się na 187 km wycieczkę rowerową do Chodzieży po drodze zaliczając 3 szczyty. Przy okazji poprawiłem kilka rekordów - poprawiłem rekord największej ilości kilometrów w miesiącu, poprawiłem rekord wjazdu na najwyższą górę, poprawiłem rekord najdłuższej jednodniowej jazdy rowerem no i dzisiejszy dystans jest najdłuższym dystansem w tym roku. Aha! No i zaliczyłem pierwszą glebę w tym roku - OTB przy zjeździe z Gontyńca :P

  • 26 maj 2007 - wybrałem się wraz z Gosią na nocny wypad do Duszna.

  • 25 maj 2007 - miałem dziś jechać do Chodzieży i zdobyć 3 szczyty, ale niestety przez niezdecydowanie serwisów pogodowych i zapowiadane burze i deszcze nie pojechałem tam. Odbiłem sobie to wypadem na Jabłowską Górę.

  • 19 maj 2007 - przebita dętka w przednim kole.

  • 18 maj 2007 - jadąc do Witkowa trafiłem na jadącą ciężarówkę i skorzystałem z tunelu powietrznego, który za nią się tworzył efektem czego przez kilka kilometrów jechałem z prędkością ponad 60 km/h.

  • 8 maj 2007 - postanowiłem dzisiaj wymienić olej i uszczelki w amortyzatorze i przy okazji wyczyścić go od środka.

  • 6 maj 2007 - start w zawodach we Wrześni w wyścigu o "Paczkę Śliwek".

  • 26 kwiecień 2007 - w końcu kupiłem mój wymarzony licznik ATech F-13. Trochę się z nim namęczyłem aby go zamontować, gdyż nie bardzo go mogłem dopasować na kierownicy, ale po 2 godzinach walki udało się.

  • 22 kwiecień 2007 - start w zawodach w Poznaniu na Cytadeli - Wielkopolska Liga Masters.

  • 21 kwiecień 2007 - kupiłem podkładkę dystansową na rurę sterową dzięki czemu zlikwidowałem luz na sterach i w końcu w rowerze jest wszystko jak trzeba. Niestety radość trwała przez 4 km, gdyż ponownie przebiłem tylną detkę - wjechałem na szkło.

  • 15 kwiecień 2007 - skróciłem łańcuch o 2 ogniwa i wyregulowałem tylną przerzutkę, gdyż nie działała w pełni jak trzeba.

  • 13 kwiecień 2007 - pobudka wcześnie rano i już od godziny 8 majstrowałem przy rowerze - największym problemem było wbicie misek od sterów w ramę - ale jakoś sobie poradziłem korzystając z patyczka i młotka. Po 4 godzinach majstrowania złożyłem w końcu wszystko w całość i zrobiłem próbny objazd. Jest prawie wszystko OKI - muszę jeszcze kupić podkładkę dystansową na rurę sterową, gdyż rura sterowa wchodzi za głęboko w mostek i kapsel nie dociska tak jak powinien sterów. No i w końcu udało mi się spiłować ząbki jak trzeba w najmniejszej zębatce przy korbie. W dniu dzisiejszym żegnam się z Sintesi X-Wing Next Generation i jeżdżę na Accent El Norte.

  • 12 kwiecień 2007 - w końcu dotarła do mnie rama Accent El Norte i pozostały sprzęt który zamawiałem (sztyca, suport, obejma, dętka). Wieczorem rozpocząłem przekładanie częsci ze starego rowera do nowego. Trwało to 4 godziny i nie miałem już więcej sił więc dalszą robotę zostawiłem na następny dzień.

  • 09 kwiecień 2007 - zamiast wracać z pracy rowerem musiałem wrócić pociągiem, gdyż nie wiadomo dlaczego samoczynnie przebiła się dętka w tylnym kole.

  • 08 kwiecień 2007 - w połowie drogi do pracy jak na zawołanie zerwał mi się łańcuch. Udało mi się go szybko spiąć, ale musiałem jechać na prawie najcięższym przełożeniu - na dodatek trzeba było pokonać 10 km pod silny wiatr.

  • 04 kwiecień 2007 - dzisiaj dla odmiany dętka przebiła mi się w przednim kole. Kupiłem nowe buty pod pedały SPD - Kruk K-Biker - z zakupu jestem bardzo zadowolony.

  • 03 kwiecień 2007 - przebiła się dętka w tylnym kole.

  • 02 kwiecień 2007 - kolejna próba doprowadzenia roweru do stanu używalności - jak to się mówi "Do trzech razy sztuka". Tym razem zapiąłem łańcuch na przełożeniu 3P/4T - zrobiłem kilkanaście km i ... działa. Można spokojnie, bez mocnego deptania i jazdy po dziurach jeździć.

  • 01 kwiecień 2007 - kolejna próba doprowadzenia roweru do stanu używalności. Tym razem zapiąłem łańcuch na przełożeniu 2P/4T - zrobiłem parę kilometrów i wystąpiła ta sama sytuacja co wczoraj.

  • 31 marzec 2007 - przyszedł mi do głowy pomysł że rower nie koniecznie musi stać. Wyrzuciłem tylnią przerzutkę, skróciłem łańcuch i tym o to sposobem mam singlespeeda i moge jeździć na rowerze. Niestety radość trwała przez niecałe 4 km, gdyż podczas jazdy łańcuch sam wskoczył na wyższą zębatkę i tak się mocno naprężył że zblokował korbę. I znowu "z buta" do domu, na szczęście tylko kilkaset metrów. Podczas rozpinania troszkę się bałem, gdyż podejrzewałem że nieźle wystrzeli przy takim naprężeniu - no i nieźle wystrzelił, ale na szczęście nic nie ucierpiało.

  • 29 marzec 2007 - No i niestety stało się to czego bardzo się obawiałem od dosyć dawna. Pękł mi hak od przerzutki. Stało się to podczas podjeżdżania pod górkę w lesie. Na szczęście zbyt daleko od domu się to nie przytrafiło więc "z buta" musiałem iść tylko parę kilometrów. No niestety wzoru nie mam, nowego nigdzie nie idzie kupić, więc zostaje wymiana całej ramy. Najgorsze w tym wszystkim jest to że będę musiał przetrwać dobry tydzień bez rowera.
    darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków

  • 25 marzec 2007 - wymieniłem rogi przy kierownicy na Zoom MT-105A. W porównaniu do poprzednich rogów te są jakieś takie straszliwie małe (i na dodatek 50 gram cięższe), ale po jeździe okazało się że leżą w dłoniach dobrze. Koło przednie wymagało delikatnego centrowania. Łańcuch pracuje już coraz lepiej na najmniejszej zębatce korby.

  • 15 marzec 2007 - wyregulowałem dokładniej tylną i przednią przerzutkę oraz wymieniłem końcowy odcinek pancerza przedniej przerzutki.

  • 14 marzec 2007 - schodzę rano po rower a tu nie ma powietrza w tylnym kole - musiałem wczoraj laczka gdzieś złapać. Kilka godzin przesiedziałem "tuningując" rower - na początek było dokładne mycie, gdyż nie myłem porządnie rowera już od pół roku. W końcu wymieniłem tylne koło (założyłem koło na obręczy Alexrims X2100 oraz pieście Novatec) przy okazji wymieniłem opony na Kenda Kosmos i załatałem dziury w dętkach - okazało się że w tylnej i przedniej dętce były po dwie dziury (część chyba zrobiłem ściągając opony). Wymieniłem także przerzutkę tylną na mojego starego XTeka - przy okazji zamontowałem mu nowe kółeczka i wymieniłem linkę. Na urlop wysłałem także kasetę i łańcuch SRAMa, a założyłem kasetę Sun Race oraz łańcuch Shimano HG50. Jednak po tych wszystkich zmianach nie jest zbyt dobrze, gdyż najmniejsza zębatka od korby wciąga łańcuch - będę musiał trochę się pomęczyć aż się wszystko dopasuje do siebie. Ale za to koło tylne kręci się i wygląda przecudnie.

  • 12 marzec 2007 - zmieniłem platformy na SPD (czyli wiosna juz idzie), założyłem koszyk od bidonu. Pierwsza wycieczka w tym roku z dystansem przekraczającym 100 km.

  • 11 marzec 2007 - 1000 km w 2007 właśnie zostało osiągnięte.

  • 7 marzec 2007 - wracając z pracy rowerem zerwała mi się linka od przerzutki przedniej. Zblokowałem przerzutkę kijem tak aby trzymała na środkowej zębatce i bez problemu dotarłem do domu. Pogoda na dworze przecudna (16*C) a ja musiałem się męczyć w piwnicy z wymianą linki od przerzutki przedniej. Przy okazji wymieniłem kierownicę i mostek na nowe komponenty (kierownica ACCENT 610.6 MTB/ATB 560 mm, mostek ACCENT AS-366 AH 100 mm) oraz przesmarowałem stery. Po wymianie mostka musiałem także skrócić pancerze i na ostatnim odcinku przerzutki przedniej wymieniłem pancerz na nowy, gdyż miał już kilka lat i trochę pordzewiał. Po wymianie rower trochę przytył - ok. 50 gram. Udałem sie na próbną przejażdżkę i mostek krótszy o 2,5 cm od poprzedniego sprawił że chyba strome zjazdy łatwiej się pokonuje, a do nowej pozycji na rowerze przyzwyczaiłem się już po kilku kilometrach.

  • 26 luty 2007 - powrót z pracy nie był już taki przyjemny. 2*C, padający deszcz i cały snieg się potopił a w lasach pełno błota. Jak przyjechałem do domu cały mokry to się zacząłem zastanawiać nad kupnem błotników.

  • 25 luty 2007 - pierwszy w tym roku wypad rowerem do pracy. Świetna pogoda - lekki mrozik, wiaterek w plecy i piękny wschód słońca - szkoda że aparatu nie zabrałem. Tęskni coraz bardziej człowiek za ciepłem - niech już przyjdzie ta wiosna.

  • 01 luty 2007 - małe zakupy rowerowe. Kupiłem nowy mostek (Accent 100 mm), kierownicę (Accent), pompkę (Author) oraz świetnie zestopniowaną kasetę firmy SunRace. Teraz trzeba czekać z niecierpliwością na wiosnę i dopiero wtedy wezmę się za montaż nowych części.

  • 25 stycznia 2007 - przebiłem dętkę w przednim kole - czeka mnie łatanie.

  • 24 stycznia 2007 - w końcu spadł śnieg - pierwsza jazda w tym roku po śniegu.

  • 22 stycznia 2007 - doprowadzanie roweru do porządku po wczorajszej jeździe w błocie. Kupiłem używany amortyzator Marzocchi Bomber Z3 Light. Wymontowałem starego Z2 i zamontowałem Z3. Rower trochę zbrzydł (tamten amorek był w takim fajnym zielonkawym odcieniu a Z3 jest srebrny) i przytył.

  • 21 stycznia 2007 - pierwszy start w zawodach w tym roku - II Snow Race - Jankowo Dolne 2007. Zająłem 4 miejsce na 11 startujących. Po wyścigu był grill i kiełbaski, a powrót do domu był w deszczu, błocie i zimnie ale na szczęście z wiatrem. Ogólnie wyścig bardzo sympatyczny i z kondycją nie jest aż tak źle.

  • 18 stycznia 2007 - kupiłem nowe koło na tył w konfiguracji : obręcz - Alexrims X2100, 32 szprychy - czarne SAPIM, piasta - NOVATEC. Będę w końcu miał okazję przetesować czego warte są łożyska maszynowe.

  • 11 stycznia 2007 - wystawiłem swój rower na Allegro na sprzedaż. Cena dosyć wysoka bo 1699 zł. Jak się za taką cenę nie uda sprzedać to zostaje z nim. A jak uda się sprzedać to wtedy będzie Kross A6.

  • 10 stycznia 2007 - na dworze zapachniało wiosną (11 stopni na plusie) więc postanowiłem wziąć się za serwis amortyzatora, tym bardziej należało to zrobić gdyż od 6600 km nie zaglądałem do środka. A w środku jedna wielka Sodoma i Gomora - olej zamienił się w czarną papkę, na goleniach pojawiły się straszne wytarcia teflonu, a na niektórych częściach pojawiły się małe zaczątki rdzy. Doprowadzenie całości do porządku zajęło mi 4 godziny no ale efekt pracy był przecudny - amortyzator zaczął pięknie pracować, niestety cały czas przecieka olej górną uszczelką.

  • 7 stycznia 2007 - po głowie zaczął mi chodzić pomysł zmiany ramy rowerowej na ramę Kross Level A6. Przy okazji zmieniłbym także amortyzator - tylko mam problem jaki wybrać : olejowy czy powietrzny.

  • 7 stycznia 2007 - po głowie zaczął mi chodzić pomysł zmiany ramy rowerowej na ramę Kross Level A6. Przy okazji zmieniłbym także amortyzator - tylko mam problem jaki wybrać : olejowy czy powietrzny.

  • 2 stycznia 2007 - sezon rowerowy 2007 otwarty - dzisiaj o 13:30 wyszedłem pierwszy raz w roku 2007 na rower.

blank.gif Komentarze blank.gif box_on.gif
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
blank.gif Dodaj komentarz blank.gif box_on.gif
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Copyright Sebastian Jeżewski "SebekFireman"

403,366 Unikalnych wizyt

Theme Blade by Nick Jones | Converted to V7 by Harly

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2020 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.